10 lutego 2026 r. Rada Ministrów przyjęła – w drodze uchwały – nową Strategię Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy oraz Finansowaniu Terroryzmu („Strategia„). Dokument zastąpił strategię z 2021 r. i formalnie zamyka kolejny cykl wynikający z ustawy z 1 marca 2018 r., w którym Krajowa Ocena Ryzyka stanowi diagnozę, a strategia – plan działań naprawczych i rozwojowych.
To istotne już na poziomie formy. Strategia nie jest ustawą. Nie zmienia bezpośrednio obowiązków instytucji obowiązanych. Jest aktem programowym rządu, który wyznacza kierunki, wskazuje priorytety i przypisuje zadania organom państwa. Jej skuteczność zależy więc nie od samej treści, lecz od tego, czy zostanie przełożona na decyzje legislacyjne, organizacyjne i budżetowe.
Kluczowe pytanie brzmi jednak nie „co Strategia zakłada”, lecz „czy system jest w stanie to udźwignąć”.
Diagnoza.
Krajowa Ocena Ryzyka z 2023 r. określa ogólny poziom ryzyka prania pieniędzy jako średni. Finansowanie terroryzmu również mieści się w tej kategorii, choć na poziomie niższym. W języku administracyjnym brzmi to neutralnie. W języku systemowym oznacza jednak coś innego: podatności istnieją, są rozpoznane i mają charakter strukturalny. Najwyższe poziomy ryzyka dotyczą obszarów fundamentalnych dla rynku finansowego – bankowości, usług płatniczych, wymiany walut, walut wirtualnych, przewozu gotówki, finansowania społecznościowego czy sektora non-profit. Nie są to marginesy systemu. To jego centralne segmenty.
Strategia przyjmuje tę diagnozę jako punkt wyjścia. Problem polega na tym, że diagnoza ta nie jest nowa. Te same obszary wysokiego ryzyka identyfikowane były w poprzednich dokumentach. Pytanie dotyczy więc nie rozpoznania zagrożeń, lecz skuteczności ich mitygowania.
Od compliance do bezpieczeństwa państwa
Nowością jest kontekst. Dokument wyraźnie wiąże system AML z bezpieczeństwem państwa, w tym z zagrożeniami wynikającymi z wojny w regionie, presji migracyjnej i działań hybrydowych. W tym ujęciu przeciwdziałanie praniu pieniędzy przestaje być wyłącznie mechanizmem ochrony rynku finansowego przed przestępczością gospodarczą. Staje się elementem infrastruktury bezpieczeństwa.
To rozszerzenie perspektywy ma konsekwencje. Oczekiwania wobec systemu rosną. Ma on nie tylko analizować podejrzane transakcje, ale także wspierać identyfikację zagrożeń o charakterze politycznym i strategicznym. W praktyce oznacza to zwiększenie odpowiedzialności bez wyraźnego zwiększenia zakresu kompetencji.
Technologia jako rozwiązanie – i jako ograniczenie
Strategia w dużej mierze koncentruje się na automatyzacji analiz, elektronizacji wymiany informacji i integracji systemów teleinformatycznych. To logiczny kierunek. Współczesny system AML operuje na ogromnych wolumenach danych. Bez narzędzi analitycznych i ustrukturyzowanych formatów wymiany informacji jego efektywność musi spadać.
Trzeba jednak oddzielić dwa poziomy. Integracja systemów jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym. Automatyzacja przyspiesza przetwarzanie danych, lecz nie zastępuje analizy. Jeżeli dane przekazywane przez instytucje obowiązane mają charakter formalny i defensywny, nawet najlepszy system informatyczny będzie przetwarzał informacje o ograniczonej wartości.
W tym sensie Strategia opiera się na założeniu, że problem leży przede wszystkim w przepływie informacji. Tymczasem część problemu dotyczy jakości raportowania i zdolności do priorytetyzacji spraw. Jeżeli wolumen zgłoszeń rośnie szybciej niż zdolność ich selekcji, system staje się przeciążony, niezależnie od poziomu cyfryzacji.
Progi transakcyjne i ryzyko regulacyjnej nadprodukcji
Zapowiedź analizy progów transakcyjnych oraz zasad raportowania transakcji ponadprogowych to jeden z najbardziej praktycznych elementów Strategii. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy.
Obniżenie progów może zwiększyć transparentność, ale równocześnie doprowadzić do lawinowego wzrostu liczby raportów. Podwyższenie progów może ograniczyć obciążenia administracyjne, lecz zwiększyć pole do fragmentaryzacji transakcji. Dylemat ten nie jest nowy. Strategia nie rozstrzyga go, a jedynie zapowiada analizę.
Ryzyko polega na tym, że system może ulec pokusie regulacyjnej nadprodukcji – zwiększania liczby obowiązków w przekonaniu, że większa liczba danych automatycznie oznacza większe bezpieczeństwo. Doświadczenia międzynarodowe pokazują, że zależność ta nie jest liniowa.
Europeizacja nadzoru – realna zmiana czy formalna harmonizacja
Utworzenie AMLA i wdrażanie pakietu AML zmieniają kontekst funkcjonowania krajowego systemu. Integracja z poziomem unijnym oznacza większą spójność regulacyjną, ale także większą presję na efektywność. Dane o sankcjach i działaniach nadzorczych będą porównywalne w skali UE.
To może działać mobilizująco. Może jednak również prowadzić do formalizacji działań pod kątem spełnienia standardów sprawozdawczych, a nie realnego ograniczania ryzyka. Harmonizacja nie gwarantuje skuteczności, jeżeli nie towarzyszy jej zmiana praktyki operacyjnej.
Zasoby – kluczowy warunek realizacji
Strategia wielokrotnie podkreśla konieczność wzmocnienia zasobów kadrowych i technicznych. Jest to najbardziej realistyczny fragment dokumentu. System AML jest tak efektywny, jak jego analitycy i kontrolerzy. Bez stabilnych zespołów, odpowiedniego wynagrodzenia i ciągłego podnoszenia kompetencji trudno mówić o jakościowej zmianie.
Jednocześnie Strategia zakłada, że finansowanie działań będzie realizowane w ramach istniejących limitów budżetowych poszczególnych części budżetu państwa. To rodzi pytanie o realność planów. Wzmocnienie potencjału analitycznego i technologicznego bez zwiększenia nakładów jest możliwe tylko w ograniczonym zakresie.
Monitorowanie realizacji – miernik czy iluzja kontroli
Wprowadzony mechanizm monitorowania realizacji działań ma zwiększyć rozliczalność systemu. Będzie liczona liczba działań podjętych i zakończonych, będą raporty półroczne, będą przeglądy postępów.
Nie jest jednak oczywiste, czy wskaźniki ilościowe przełożą się na poprawę jakościową. Można zrealizować wszystkie zaplanowane działania, a jednocześnie nie ograniczyć w sposób istotny realnych podatności systemu. Prawdziwym testem będą kolejne aktualizacje Krajowej Oceny Ryzyka oraz wyniki ewaluacji międzynarodowych.
Czy Strategia daje realną szansę na zmianę?
Strategia jest dokumentem spójnym i logicznym. Nie opiera się na nierealistycznych postulatach. Jej ambicja polega na usprawnieniu istniejącego modelu poprzez cyfryzację, integrację i harmonizację z prawem unijnym.
Jej ograniczenie polega na tym, że nie rozwiązuje strukturalnego napięcia między rosnącą liczbą obowiązków a ograniczonymi zasobami. System AML ma analizować więcej danych, szybciej reagować, szerzej współpracować i jednocześnie wypełniać coraz bardziej rozbudowane wymogi regulacyjne.
Realna zmiana będzie możliwa tylko wtedy, gdy Strategia stanie się podstawą do decyzji organizacyjnych i budżetowych, a nie wyłącznie dokumentem programowym. Bez wzmocnienia analityki, bez odwagi do selektywnego podejścia do ryzyk i bez konsekwentnej egzekucji sankcji system pozostanie sprawny proceduralnie, lecz umiarkowanie skuteczny operacyjnie.
Strategia na lata 2026–2027 nie jest zbiorem marzeń. Jest raczej testem. Testem, czy państwo potrafi przełożyć diagnozę podatności na realne wzmocnienie swojej zdolności działania. Wynik tego testu poznamy nie po liczbie przyjętych dokumentów, lecz po tym, czy kolejne oceny ryzyka pokażą trwałe obniżenie poziomu zagrożeń w obszarach dziś uznawanych za wysokie.
